Seria zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez członków niemieckiego Selbstschutzu

W nieczynnej kopalni piasku w pobliżu wsi Małe Czyste. W okresie od września do listopada 1939 r. zamordowano kilkuset mieszkańców ziemi chełmińskiej.

Chełmno zostało zajęte przez oddziały Wehrmachtu 6 września 1939 r.

W mieście i jego okolicach natychmiast uaktywnili się członkowie miejscowego Selbstschutzu – paramilitarnej formacji złożonej z przedstawicieli niemieckiej mniejszości narodowej, zamieszkującej przedwojenne terytorium Rzeczypospolitej.

Niezwłocznie rozpoczęły się aresztowania Polaków, których ofiarą padli przede wszystkim przedstawiciele lokalnych elit politycznych, gospodarczych i intelektualnych, ale również osoby, do których członkowie Selbstschutzu żywili po prostu osobiste urazy bądź pretensje. Był to zresztą jedynie element szeroko zakrojonych działań eksterminacyjnych, realizowanych przez Niemców na całym Pomorzu w ramach tzw. akcji „Inteligencja”.

Los aresztowanych mieszkańców Pomorza bywał różny. Nielicznych zwalniano, wielu wysłano do obozów koncentracyjnych w głębi Rzeszy lub wysiedlano do Generalnego Gubernatorstwa. Tysiące Polaków i Żydów poniosło też śmierć z rąk bojówek Selbstschutzu. W okolicach Chełmna największe egzekucje Selbstschutz przeprowadził w lesie Rybieniec w pobliżu wsi Klamry (2-2,5 tys. zamordowanych). Drugim co wielkości (po Klamrach) miejscem eksterminacji mieszkańców powiatu chełmińskiego stały się okolice wsi Małe Czyste.

Selbstschutzmani wybrali nieczynną kopalnię piasku (piaskownię), znajdującą się pomiędzy wsiami Małe Czyste i Dorposz Szlachecki.

W okresie od września do listopada 1939 r. zamordowano tam kilkuset mieszkańców Ziemi chełmińskiej. Maria Wardzyńska ocenia liczbę ofiar na około 400. Według okolicznych mieszkańców i niektórych badaczy liczba zamordowanych mogła jednak osiągnąć nawet 800.

Większość ofiar stanowili więźniowie prowizorycznego aresztu, zorganizowanego przez Selbstschutz w budynkach dawnego polskiego komisariatu policji w Dorposzu Szlacheckim. Wśród zamordowanych przeważali księża katoliccy, nauczyciele, urzędnicy, członkowie Związku Weteranów Powstań Narodowych RP, Towarzystwa Powstańców i Wojaków oraz Przysposobienia Wojskowego. Ofiary pochodziły głównie z Chełmna, Kijewa Królewskiego, Starogrodu i Unisławia. W piaskowni zamordowano też 21 rolników zamieszkujących Małe Czyste.

Kilku Polakom udało się uciec z miejsca egzekucji, dzięki czemu wiadomo jak, przeprowadzane były egzekucje. Ofiary przywożono na miejsce kaźni zazwyczaj nocą i rozstrzeliwano nad otwartymi grobami w świetle samochodowych reflektorów. Wcześniej skazanych zmuszano do wykopania sobie grobów. Selbstschutzmani zasadniczo nie kryli się z popełnianymi zbrodniami, podkreślając, iż są one dokonywane w ramach zemsty za rzekome polskie okrucieństwa popełnione podczas tzw. „Bydgoskiej krwawej niedzieli”.

W sierpniu 1944 r., w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej, Niemcy przystąpili do zacierania śladów zbrodni. Zwłoki pomordowanych zostały wykopane i spalone. Dokonał tego specjalny niemiecki oddział zakwaterowany w pobliżu miejsca kaźni. Według zeznań świadków ciała ofiar palono przez dwa dni i dwie noce. Po wojnie na miejscu kaźni odnaleziono popioły zamordowanych, fragmenty kości, guziki, klamry od pasów itp. Miejscowa ludność twierdziła, iż ofiary mordu były wcześniej pochowane w sześciu masowych grobach, rozsianych na obszarze o powierzchni około 100 metrów kwadratowych.

Po wojnie na miejscu straceń postawiono pomnik ku czci ofiar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *